hannah black- mumok

dziś tylko krótka impresja prosto z wiednia, bo biegam i oglądam. za lokalną sensację uznaję fakt, że wczoraj tuż przed 21 zapomnieli o mnie  i o f wychodzący do domu pracownicy mumoku. wiem już też, że nie przestrzegają procedur i nie sprawdzają wszystkich pomieszczeń przed zamknięciem muzeum.

tak to jest jak się ogląda wideo paula mccarthy’ego w sali kinowej, w której nie ma nikogo innego.

w każdym razie – uważajcie. łazienki też nie są bezpieczne.

co w mumoku dokładniej później, dziś tylko zerknijcie na ekspozycję small room hanny black. trzykanałowe (części beginning, end, now) wideo, stały dźwięk, jasne struktury materiałowe po drugiej stronie sali. wizualny esej black opiera się na perspektywie mikro i makro doświadczenia, miesza porządki fabryki jako wielkiego generatora zdarzeń i komórki – jako przyczyny i możliwości istnienia. te dwie rzeczywistości ze sobą splata w nieco poetycką, ale nieromantyczną wizję.

fajne, choć bez szaleństw.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *